niedziela, 3 lutego 2008

"Zastanów się nad przypływem i odpływem.
Gdy fale uderzają o brzeg, wznoszą się i opadają,
stwarzając dźwięk..."
Morihei Ushba, "Sztuka pokoju"


Wszystko co ma się dziać, musi być w ruchu. W życiu, małżeństwie, związku miedzy dwojgiem ludzi podstawą szczęścia jest ruch. Gdy dwoje ludzi się spotyka są najczęściej przeciwieństwami, pomiędzy którymi jest granica. Granica wbrew pozorom ich nie dzieli a wręcz przeciwnie – łączy, tworząc część wspólną.
Dzięki tej wspólnej części chcą być ze sobą a dzięki przeciwieństwom czują dynamikę związku. Przypomina mi to morze, ruch fal, które zalewają brzegi lądu. Gdy patrzę na fale i brzeg zalewany przez nie, jestem tym zjawiskiem zauroczony. To co mnie fascynuje to ruch, przemieszczające się granice. Ale granice te wciąż są, aby przeciwieństwo mogło istnieć a dzięki niemu część wspólna łąząca żywioły ze sobą.
Doświadczenie wskazuje, że najczęstszym błędem, który ludzie popełniają to rezygnuja z ruch. Rezygnują z tworzenia granic, a przez to zatracają swój charakter lądu lub morza. Wtedy nie ma już fal zalewających ląd i tworzących fascynujące zjawisko ruchu.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza